Autor Wątek: Wróżbiarstwo  (Przeczytany 166 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jen

  • Zimorodek
  • Ognik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • ID: 21
  • Postać: Jena Fell
Wróżbiarstwo
« dnia: 25 Maja 2018, 13:16:09 »
Wyczytałam już, że wróżbiarstwo w żadnym stopniu nie wiąże się z magią i nie jest to "sztuka magiczna"

Chciałam zapytać jak do takich osób "umiejących" przepowiadać przyszłość, lub odgadywać przeszłość, odnosi się Zakon oraz społeczeństwo.

Czy można się wzorować na tym, co istniało w realu. Kościół piętnował takie osoby, jako będące w zmowie z szatanem, albo złymi duchami. Stąd już o krok o posądzenie bycia wiedźmą i stos.
Czy analogicznie Zakon przyjmuje podobne stanowiska uważając, że widzący mają kontakt z demonami?

Jak reaguje plebs, bojaźnią, niechęcią? A może szanują takie osoby?

Offline Eira

  • Magowie
  • Dziki pies
  • *
  • Wiadomości: 198
Odp: Wróżbiarstwo
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Maja 2018, 10:45:24 »
"Wieśniacy mogą w nią uwierzyć (...) Przy wiesniakach należy uważać ponieważ mogą wziąć to za rodzaj magii i kogoś pobić lub zabić myśląc, że jest magiem. Umiejętność nie ma żadnego powiązania faktycznego z magią."

Tak że na dwoje babka wróżyła. Jedni pokornie przyjmą mądrości, inni sięgną po widły i pochodnie ;)

Offline Valanthe

  • Administrator fabularny
  • Wielki smok
  • ********
  • Wiadomości: 4040
Odp: Wróżbiarstwo
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Maja 2018, 11:15:32 »
Chcąc odpowiedzieć na twoje pytanie musimy wziąć pod uwagę wiele czynników. Przede wszystkim zastanowić się czym jest wróżbiarstwo.

Wróżenie (wróżbiarstwo) – zespół czynności związanych z próbami przepowiadania przyszłości z pomocą specjalnych przedmiotów i technik, a według niektórych interpretacji, także sił nadnaturalnych.

Teraz musimy tylko ustalić w jaki sposób ogólnie traktowana jest magia w Fereldenie. Jak wiemy ludność jest bardzo wierząca, a samo podejście do magii definiuje Pieśń Światła. Magia ma służyć człowiekowi, a nie nim władać. Maleficarowie i ci, którzy wykorzystując magię przeciwko ludziom są przeklęci.  Ale samo religijne podejście to nie wszystko.

Zacznijmy od początku.

Imperium Tevinter to znana wszystkim magokracja. Przez wiele wieków okupowało one większą część Thedas, wiązało się z tym niewolnictwo, kult Dawnych bogów, a dodatkowo używanie magii krwi. Krwawe ofiary, dzieci oddzielane od rodzin. Magia, która sprawiała, że ludzie bryzgali krwią z oczu, uszu czy odbytu. Magowie zdolni machnięciem rąk palić armie, wioski i wszystko co miało jakiekolwiek wartość.
A później pojawiła się Andrasta i doszło do wyzwolenia.
Jako że magia uważana była za źródło potęgi Tevinteru, została w pewnym stopniu zakazana przez Zakon, który stał się nową dominującą siłą w Thedas. Magia krwi została całkowicie zakazana, a korzystanie ze wszystkich innych rodzajów magii znacząco ograniczono. Początkowo magowie służyli Zakonowi do rozpalania świętego ognia w świątyniach, co spotkało się z protestem osób władających magią, uważających, że ich talenty się marnują. Doprowadziło to buntu, podczas którego magowie zgasili ogień w Wielkiej Katedrze i zaczęli jej okupację. Zaskoczona tym Boska Ambrozja II rozważała Święty Marsz na swoją własną siedzibę, jednak porzuciła ten zamiar za namową templariuszy. W wyniku porozumienia pomiędzy magami a Zakonem utworzony został Krąg Maginów, a templariuszom powierzono nadzorowanie ich.

Ludzie w większości boją się magii.

Oczywiście magia to nie tylko wybuchy oraz rozbłyski, ale również różnego rodzaju zaklęcia mające wspomóc w walce, ewentualnie mające na celu uleczenie ran lub chorób. Niestety, tak naprawdę z uzdrowicielami ma styczność niewielka część społeczeństwa. W świadomości ludzkiej, zwłaszcza ludzi prostych - nie szlachty lub bardziej wykształconego mieszkańca, mag to coś strasznego.
W większości przypadków, wieśniacy kojarzą maga jako "tego syna Oliego, co jak miał osiem to spalił własną siostrę", ewentualnie "Risa, co jak miał dziesięć to zamroził własną matkę, a jak się wystraszył to poraził czymś własnego ojca".

Cytuj
Czy można się wzorować na tym, co istniało w realu. Kościół piętnował takie osoby, jako będące w zmowie z szatanem, albo złymi duchami. Stąd już o krok o posądzenie bycia wiedźmą i stos.
Czy analogicznie Zakon przyjmuje podobne stanowiska uważając, że widzący mają kontakt z demonami?

Zasadnicza różnica między tym, co robił kościół katolicki, a to co dzieje się na Fereldenie jest taka, że na Fere... demony i magia są faktem. Zapewne w każdej wiosce był przypadek, że urodziło się dziecko, które zrobiło komuś krzywdę, ewentualnie jakiś kuzyn piątego stopnia został zabity przez demona.

Demon, powiązania z dziwnymi mocami są czymś realnym. W Fereldenie nie ma wynoszenia magów jako godnych szacunku lub "widzących". Mag to w większości zagrożenie. Coś co nagle jest twoim znajomym, a później puchnie i morduje brutalnie twoją rodzinę, a ciebie rozsmarowuje na ścianach.
Zwykli ludzie się boją.

Oczywiście są przypadki ukrywania apostatów. Dzieci, których emanacje są nieszkodliwe. Ludzie, których znamy od lat i tylko leczą. Kochankowie, żony, córki i siostry, których nie chce się wydać.
Ale zawsze gdzieś z tyłu głowy jest ten głosik, że znajoma osoba ma styczność z demonami. Przyciąga je. I pewnego dnia może nas zabić.

Sekcje zwłok są kojarzone z magią krwi. Zakon ich zakazuje.

Wróżenie jest zwykłym szarlataństwem. Jednak templariusze sprawdzą taką osobę czy nie jest magiem, a później rozpowiedzą, że to oszust.
Wieśniacy? Jeden spojrzy z fascynacją. Drugi dźgnie nożem prosto w szyję. Inny pójdzie, wróci z innymi mieszkańcami i spali cię razem z domem.


« Ostatnia zmiana: 26 Maja 2018, 11:18:09 wysłana przez Valanthe »
Paranojo, ma najsłodsza kochanko.

Offline Jen

  • Zimorodek
  • Ognik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • ID: 21
  • Postać: Jena Fell
Odp: Wróżbiarstwo
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Maja 2018, 22:59:48 »
Ok.
Wszystko jasne.
Nie da się przewidzieć reakcji prostego człowieka.
Trzeba zakładać kłopoty.

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.