Autor Wątek: Sprawa sesji prywatnych  (Przeczytany 1269 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nollinae

  • Mistrz Gry
  • Plugawiec
  • Wiadomości: 2637
  • ID: 7
  • Postać: Nollinae Elvares
Sprawa sesji prywatnych
« dnia: 22 Lipca 2015, 11:38:20 »
Sprawa prywat - bo najwyraźniej niektórzy nie rozumieją i potem widzę opinie, że zmuszamy do uznawania, ze prywatne sesje nie miały miejsca. :P

Wersja krótka: prywata jest wiążąca, jeśli jest zgodna z zasadami świata i rozgrywki, zgadzają się na to jej członkowie,nie jest na niej robione coś, o czym powinni wiedzieć w teorii wszyscy/większość osób w krainie, i nie wykorzystuje się na niej zastrzeżonych lokacji/wiedzy/potworów/postaci (przykłady: legendarnej, zaginionej od setek lat Kolebki Suledina/wiedzy o tym, że Solas to Fen'Harel/arcydemona/króla Alistaira).
Prywatę wykorzystującą to wszystko, co powyżej, rozpisać wam wolno, ale po prostu inni nie uznają, że miała miejsce - bądźmy szczerzy, byłoby trochę dziwne, że nagle co druga osoba zna Alistaira, a w krainie kilka osób włada mieczem Suledin.

Wersja długa, czyli dokładnie jak to działa i dlaczego nie pozwalamy uznawać każdemu, kto zechce, ze dobrze zna króla:


1.   O co chodzi z tymi całymi sesjami prywatnymi?

Sesje prywatne dają możliwość graczom kreowania własnych fabuł. Mogą rozgrywać na nich większe przygody, zwykłe, codzienne spotkania, odgrywać osobiste wątki. Sesję prywatną można dostać też od Mistrza Gry – najczęściej wynikają one z wątków pobocznych sesji w ŻF, questów prywatnych albo spraw dotyczących fabuły takich jak rekrutacja, przesłuchanie i tym podobne.

2.   Świetnie. Czy mogę na prywacie polować na smoki?

Nikt nie kontroluje, co wypisujecie w prywatach. Póki wszystkim członkom to odpowiada, piszcie nawet o wyprawie na księżyc – ale pamiętajcie, taka sesja bez nadzoru, o ile dzieją się w niej różne cuda, pozostaje niewiążąca.

3.   Zaraz, niewiążąca? Czyli nic, co rozpisujemy na prywatach tak naprawdę nie ma miejsca? Jak jedziemy na polowanie na prywacie, mamy udawać w karczmie, że to się nie zdarzyło?

Nie do końca! Jeżeli wasza prywata odbywa się wedle takich samych zasad jak ŻF – a więc wpisuje się w świat, liczą się na niej te umiejętności fabularne, które posiadacie, nie pojawiają się rzeczy spoza lore – i nie rozgrywacie epickich kampanii z polowaniem na smoki właśnie, jak najbardziej możecie uważać, że miała ona miejsce. Rozmowy pomiędzy postaciami, wspólna podróż, odkupywanie od rzeźbiącej postaci figurek, zgłaszanie się do medyka po poradę, polowanie w lesie, wypełnianie zlecenia dla alchemika potrzebującego ziół, próba okradzenia jakiegoś kupca, nawet walka z bandytą na trakcie, czy znalezienie się na terenie działań wojennych (o ile wojnę akurat w ogólnej fabule mamy) – postacie mogą jak najbardziej rozmawiać o takich rzeczach w karczmie, można wstawić fragment do profilu, napisać o tym plotkę. Miało to miejsce. ALE. Pradawne ruiny, demony, wojny, walki z całymi armiami, zabijanie potężnych bestii jak wiwerny, spotkanie osób wysoko postawionych, to wszystko może mieć miejsce „wiążąco” jedynie w sesjach MG i nadzorowanych. Pewnie, jeśli macie fantazję rozgrywać na prywacie walkę z arcydemonem na schodach pałacu możecie, ale ona już faktycznie z punktu widzenia reszty krainy nie miała miejsca. Nie wolno o niej rozmawiać nigdzie poza samą prywatą. W oczach krainy ta sytuacja nie miała miejsca, żaden arcydemon nie padł na tychże schodach, wszyscy przecież nie będą nagle odgrywać Plagi i podziwu wobec twojej postaci, bo tak sobie ustaliłeś. Poznałeś na prywacie jakiegoś medyka npc? To się wydarzyło. Poznałeś na prywacie króla? Nic z tego, to tylko twoja zabawa, która zostaje w danej sesji. Król fabularne wciąż nie zna twojej postaci. Mag Kręgu idzie pogadać z Tevinterskim magistrem? Możecie sobie popisać, ale znów zostaje to na prywacie - bo nikt maga do magistra nie wypuści. Mag Kręgu rozmawia z templariuszem? Jeżeli tak zdecydujecie, prywata jest wiążąca, bo to mogło się stać.
Jeśli na prywatach jakoś mocno wykorzystujecie postacie npc z frakcji - np. Szarego Strażnika, maga Kręgu czy templariusza - którzy np. wynoszą dla was informacje, łamią prawa swoich organizacji, to prywata także zostaje niewiążąca (nie dlatego, że takie rzeczy się nie zdarzają, bo wiele razy pojawiał się wątek zdrad i problemów wewnątrz frakcji, ale takie rzeczy mają fabularne konsekwencje, dodatkowo postacie nie mogą czerpać zastrzeżonych informacji od takich npc.) Za to jeśli te informacje wynoszą dla was na prywaty postacie graczy z SS/Kręgu... to prywata jest wiążąca. Jeżeli gracz chce zaryzykować własną postacią, ma do tego prawo. Nie wolno ot wyręczać się npcami.

Dlaczego to tak wygląda? Bo renomę postaci i jej dokonania trzeba faktycznie ugrać. Nie można ot tak sobie uznać, że chodzi się na herbatkę z królem i jest słynnym zabójcą smoków. Po co ktoś miałby starać się uzyskać jakieś profity na sesji wysokiego ryzyka, jeżeli ktoś inny po prostu sam na prywacie rozsądziłby sobie, że właśnie uratował królestwo, i wszyscy mają być mu wdzięczni? Nic z tego. Chcesz być wielkim pogromcą demonów, odkrywcą, wojownikiem? Musisz to rozegrać na sesjach z ryzykiem, a nie ot arbitralnie sobie uznać, że tak jest.
Ale że się kogoś okradało wspólnie z resztą bandy albo odwrotnie, pomagało okradzionemu kupcowi? To już jak najbardziej może być wiążące (tylko niech złodziej nie rozprawia o tej kradzieży zbyt głośno, jeszcze ktoś aresztuje postać;).


Co więcej w przypadku sesji niewiążącej aby jej rezultaty były „uznane”, potrzeba zgody wszystkich uczestników. Odciąłeś złodziejowi rękę na prywacie? Jeśli gracz stwierdzi, że stosowałeś np. power gaming, może po prostu uznać, że sytuacja nie miała miejsca.

Przykład sesji prywatnej wiążącej: postanowiliście rozpisać sesję, w której podróżujecie traktem i napadło was trzech bandytów, z którymi sobie poradziliście, ratując jednocześnie córkę pewnego kupca. Chcecie by sesja była wiążąca? Jak najbardziej taka jest.

Przykład sesji niewiążacej: postanowiliście, że zabiliście we dwójkę potężnego smoka, zagrażającego miastu, z którym nikt wcześniej nie dał sobie rady i który zniszczył pół Denerim. Król przyjął was za to na zamku i wszyscy wiwatują na waszą część. Możecie to rozegrać - oczywiście. Ale sesja w oczach krainy nie jest wiążąca - bo smoka w fabule nie było, dwie osoby nie zadźgają smoka, nie każdy może dowolnie sterować królem, inne postacie z Denerim nie słyszały o żadnych zniszczeniach miasta i nie możecie narzucić innym wiwatów. Opowiecie o tym w karczmie? W oczach innych będzie to kłamstwo. Zastanówcie się, jak wyglądałaby rozgrywka, gdybyśmy każdemu - ot tak na życzenie - pozwalali niszczyć stolicę i uznawać się za wybawców Fereldenu?


4.   Świetnie, to mogę poprosić MG o sesję prywatną?

Nie. MG nie rozdają sesji prywatnych na życzenie, ponieważ musieliby przestać sypiać. Sesje prywatne dajemy najczęściej w związku z rekrutacjami i wydarzeniami fabularnymi, które tego wymagają. Czasem MG ma pomysł na indywidualną przygodę dla kogoś, wykorzystuje je do tworzenia fabuły organizacji albo za pomocą prywat aktywizuje nowych graczy – leży to jednak w jego gestii.

5.   Jestem taki sam, jak palec albo coś tam… Czyli nie mam z kim pisać, co robić?

Rozejrzyj się po profilach graczy. Wiele osób wpisuje, że chętnie rozpisze sesje albo szuka powiązań dla postaci. Sprawdź, kogo twoja postać miałaby szansę spotkać i zaproś ich na sesję prywatną. Może ustalicie, że postacie znały się z dzieciństwa? Albo po prostu podczas podróży schronią się w tej samej jaskini przed deszczem? Zaczep kogoś, nawet jeśli dwie osoby nie będą zainteresowane, to a nuż trzecia zgodzi się na wspólną zabawę.

6.   A co z PFami za prywaty?

Nie dajemy PFy za sesje prywatne, chyba że rekrutacyjne/z questów/związane z większą fabułą/z organizacji.

7.   Ej, ale to niesprawiedliwe. Dlaczego?

PFy można zarabiać w karczmach, pisząc plotki, w ŻF, komentując wieści. W sesjach prywatnych mielibyśmy do czynienia z nabijaniem. Nie dałoby się kontrolować, za co gracze je dostają – mogliby równie dobrze spamować pomiędzy sobą wiadomościami bez treści, zarabialiby je na sesjach nielorowych i na organizacyjnych. I nie, MG nie będzie czytać wam prywat, żeby to kontrolować, ponieważ nie miałby czasu na nic innego. Za sesje prywatne pisane pomiędzy graczami nie ma i nie będzie PFów, niezależnie od życzeń pojedynczych graczy. Że nie warto w takim razie ich pisać? A nie chodzi tu przypadkiem o zabawę, nie tylko PFy?
Jeśli MG pisze sesję dla zabawy swoją postacią albo pogawędkę npc nie związaną z fabułą/questem, też oczywiście nie dostaje za nią żadnych PFów. Za prowadzony quest zaś 1/4 tego, co dostaje zwykle gracz.

8. Sesje w ŻF

Pamiętajcie, że sesje w ŻF mogą prowadzić nie tylko MG. Chcecie przygodę, która na pewno ma być wiążąca, gdzie nikt nie może nagle stwierdzić, że urwana ręka jednak odrosła, a cała kraina usłyszała plotki o okradzionej szlachciance? Wydaje wam się, że jest to sesja o za dużym rozmachu, aby schować ją na prywacie, ale też nie planujecie zabijać smoka? Jeśli czujesz się na siłach, dostarcz plan sesji do MG. O ile nie będzie zawierał błędów, gracz może wtedy sam wcielić się w narratora i poprowadzić przygodę dla innych w Życiu Fereldenu.
Warto jednak pamiętać, że takie sesje muszą mieć regularne odpisy (najmniej dwie tury w tygodniu), być zgodne z regułami świata i w przypadku błędów (np. ktoś w pełnej zbroi robi sobie salta w powietrzu, wywijając jedną ręką mieczem dwuręcznym, a narrator na to pozwala) MG może zainterweniować.
Więcej na temat sesji w ŻF tutaj: http://forum.ferelden.pl/index.php?topic=1247.new#new
Dobrze też, jeśli prowadzący choć raz sam brał już udział w jakiejś sesji w Życiu Fereldenu i zna lore - aby wiedział "z czym to się je".

9. Czyli zasady prywat ustalam sam?
Jak wspominaliśmy - nie ingerujemy w to, co robicie na prywatach. Ot, jeśli jest to niezgodne z lore czy zabijacie na niej arcydemony, prywata de facto z punktu widzenia reszty Fereldenu nigdy nie miała miejsca. Zasady jednak to sprawa, którą powinni ustalić wszyscy uczestnicy prywaty. Jeśli np. chcesz wykorzystać na prywacie masę npc, by załatwiły coś za twoją postać, ale twój współgracz uważa to za powergaming i oszustwo - ma do tego prawo.
 
W pewnych sytuacjach gracz może poprosić też MG o interwencję, dodać go do prywaty czy poprosić o zwrócenie uwagi innemu graczowi - np. jeśli chce złapać postać - przestępcę, umawia się z nim na spotkanie, rozpisuje je na prywacie, ale wcześniej fabularnie ugrywa, że straż będzie czekała pod drzwiami. Albo jeśli prywata to część fabuły rozgrywającej się "zewnątrz", a drugi gracz uparcie chce sterować prywatą tylko wedle własnych zasad. Jest to jednak bardzo rzadka sytuacja.
« Ostatnia zmiana: 09 Lutego 2020, 10:54:50 wysłana przez Nollinae »