Autor Wątek: Syn... to znaczy elf marnotrawny  (Przeczytany 1127 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alvin

  • Skażona ropucha
  • ***
  • Wiadomości: 114
    • Alvin Nest
  • ID: 33
  • Postać: Alvin Nest
Syn... to znaczy elf marnotrawny
« dnia: 30 Marca 2015, 19:44:22 »
Czyli nieco wątpliwości odnośnie elfów miejskich/elfów wyrzuconych z klanu.

1.   Elfy miejskie – brudasy żyjące w obcowiskach lub jako służba u bogatych. Co jednak się dzieje, gdy chcą się nawrócić na ścieżkę swoich dalijskich kuzynów? O ile mi wiadomo na Fere, nie w Dragon Age: Początek, nie byłyby ciepło powitane. Zależy to pewnie od klanu, do którego by się udały ale i tak skończyłyby spopielone lub ze strzałą w głowie. Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić. Otóż wybierając dalijkę/dalijczyka jako pochodzenie w pierwszej części gry w obozie klanu mogliśmy porozmawiać z elfem miejskim, który zbiegł do lasu, szukając schronienia, które to dalijczycy mu zapewnili z uśmiechami na twarzy, niemal z pocałowaniem ręki. Sytuacja wydaje się całkowicie inna, niż na Fere, gdzie jakiś elf miejski pojawi się w Obozie, to pojawiają się pytania, co on tam robi. Trochę chaotycznie, ale mam nadzieją, że każdy zrozumie co mam na myśli.
2.   Dalijczycy, którzy zostali wyrzuceni z klanu. Za co można zostać wyrzuconym? Czy opuszczenie klanu może skutkować bezwarunkowym zakazem powrotu? Kolejny przykład z Origins, z gry dalijczykiem. Kiedy odchodzimy z Duncanem Opiekunka mówi, że postać zawsze pozostanie członkiem klanu. Jest to jednak sytuacja nieco wyjątkowa, dajmy więc na to, że nasz elf chce samotnie, bądź w towarzystwie kilku kompanów wyruszyć na wyprawę na drugi koniec Głuszy – czy zostaną oni wtedy wyłączeni z klanu? Wiadomo też, że dalijczycy są niechętni do Magii Krwi i przerywania zasłony z nią związaną – czy za jej użytkowanie można zostać wyrzuconym?

To chyba wszystkie moje pytania odnośnie tej rasy. Z góry dzięki za odpowiedź!
[23:53] Nollinae: Aleś się krwiożerczy zrobił.
[21:03] Pest: Ale Alvin zna się na bartnictwie, a Cyrmet nie. Jestem pewien, że w jakichś okolicznościach to pewnie da mu dużą przewagę xD
[14:00] Lou: Jakie niecne plany, Al
[08:22] Valanthe przylepia Alvinowi znaczek "Cząstka chaosu"

Offline Nollinae

  • Mistrz Gry
  • Plugawiec
  • Wiadomości: 2637
  • ID: 7
  • Postać: Nollinae Elvares
Odp: Syn... to znaczy elf marnotrawny
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Marca 2015, 20:14:21 »
1. Wszystko zależy od klanu i samego elfa miejskiego. Są klany jednoznacznie źle nastawione i do miejskich, i do ludzi, nie uważające tych pierwszych za swoich, są takie, które chętnie ich przyjmują, utrzymują sporadyczne kontakty. W naszym przypadku trzy klany obecnie zlały się w jedno. Spośród nich Soitelan zawsze byli przyjaźni, a nad "zjednoczonymi" klanami włada właśnie ich Opiekun. Toteż elf miejski, który poprosiłby ich o przyjęcie do klanu, zostałby przyjęty tak jak Pol w DAO. Na pewno jednak dokładnie by go wypytano i jakiś czas obserwowano. Elf nie może od tak pojawić się w obozie - najpierw na pewno spotkaliby go zwiadowcy, a potem doprowadzili do Opiekuna, który podjąłby decyzję. Swojego czasu puszczałam jednemu z naszych dalijczyków prywatę, na której napotkał właśnie miejskich proszących o azyl.
2. Istnieją przypadki, w których dalijczyk może zostać wyrzucony. Magowi grozi to najczęściej za magię krwi i kontakty z demonami. Wygnanym można zostać jednak także z innych powodów - na przykład zabicie członka klanu. W przypadku niektórych, bardziej radykalnych klanów, mogłoby do tego dojść za kontakty z ludźmi albo nawet romans z członkiem wrogiego klanu (przykład rodziców strażniczki, którzy uciekli, bo inaczej nie mogliby być razem). Znów wiele tu zależy od klanu i od tego, na ile surowy jest Opiekun.
Po opuszczeniu klanu może istnieć możliwość powrotu, zwłaszcza jeśli opuściło się go nie z własnej woli - jak Strażniczka - ale nie ma szans na układ "odchodzę i przychodzę, kiedy chcę" (Dalijczycy nie popierają takich zachowań, narażaliby klan na niebezpieczeństwo, poza tym klany znajdują się w ciągłym ruchu).  Co więcej znów wiele zależy od Opiekuna. Za poważne zbrodnie elf nie zostanie dopuszczony do wspólnoty z powrotem.
« Ostatnia zmiana: 30 Marca 2015, 20:20:20 wysłana przez Nollinae »

Offline Alvin

  • Skażona ropucha
  • ***
  • Wiadomości: 114
    • Alvin Nest
  • ID: 33
  • Postać: Alvin Nest
Odp: Syn... to znaczy elf marnotrawny
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Marca 2015, 20:40:58 »
Dzięki za odpowiedź, wciąż mam jednak kilka pytań.
1. Czyli grając elfem miejskim trzeba najpierw uzgodnić chęć "nawrócenia się" z MG, a potem odpalić ŻF, zgadza się?
2. Opiekun to NPC, tak? Jak bardzo jest ostry on jest, gdy chodzi o pozwolenia na handel z ludźmi/zaakceptowanie elfa miejskiego?
3.
nie ma szans na układ "odchodzę i przychodzę, kiedy chcę"

Jak się to ma do ŻF/prywatnych sesji? Wszystkie muszą odbywać się w granicach obozu lub niedaleko od niego? Co prawda łowcy oddalali się od obozu i dalej to robią chociażby polując ale jak daleko to było?
[23:53] Nollinae: Aleś się krwiożerczy zrobił.
[21:03] Pest: Ale Alvin zna się na bartnictwie, a Cyrmet nie. Jestem pewien, że w jakichś okolicznościach to pewnie da mu dużą przewagę xD
[14:00] Lou: Jakie niecne plany, Al
[08:22] Valanthe przylepia Alvinowi znaczek "Cząstka chaosu"

Offline Nollinae

  • Mistrz Gry
  • Plugawiec
  • Wiadomości: 2637
  • ID: 7
  • Postać: Nollinae Elvares
Odp: Syn... to znaczy elf marnotrawny
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Marca 2015, 20:56:35 »
1. Tak, trzeba to uzgodnić. Nie, nie odpalamy Żfów. Wcześniej prywatę rozgrywać miał Evrei, potem Hallheni, którzy zajmowali się grupą, teraz byłoby to zaakceptowane albo na podstawie krótkiego opowiadania, albo prywaty. Do ustalenia z MG.
2. Evrei jest stosunkowo łagodny, co więcej Soitelan to właśnie ten klan, który walczył przeciwko Pladze u boku ludzi. Zdarzają się im kontakty z ludźmi, ale bardzo sporadyczne.
3. ZFy muszą odbywać się w na terenach w pobliżu obozu. Łowcy oczywiście, żeby polować, muszą się oddalać. Odległości nigdy nie określaliśmy, ot przyjmujemy, że parę godzin. Na prywatnych sesjach gracze mogą robić, co się im żywnie podoba, nie kontrolujemy tego przecież - po prostu nie są one wiążące w momencie, w którym narusza się pewne prawidła. (Np. możesz napisać sesję, w której z dwójką dalijczyków polujecie i jest ona wiążąca, można rozmawiać o niej w karczmie, pisać w ŻF, profilu itd. Ale możesz też sobie na prywacie pisać, jak to twój dalijczyk biegał po mieście i zabijał demona za demonem - ale wtedy to twoja zabawa, która dla reszty krainy nie istnieje, i o której nie wolno pisać publicznie.)